Większa utrata danych
W świecie komputerowców jest takie żartobliwe powiedzenie. Do wysłania statku na księżyc wystarczył komputer o mocy obliczeniowej ponad tysiąc razy mniejszej, niż ma dziś przeciętny komputer – kilkanaście herców. Jednak do poprawnego działania Visty potrzebne są już gigaherce. Są to działania o nieporównanie różnym skomplikowaniu. Użytkowników sprzętu elektronicznego może dziwić ta zmienność. Skąd ona się bierze? Otóż najważniejszym czynnikiem jeśli chodzi o użycie procesorów jest wydajność obsługiwanych przez nie programów. Aplikacje działające na pierwszych komputerach, nie mając dostępu do gigantycznej mocy obliczeniowej, musiały być małymi dziełami sztuki. Skoro moc obliczeniowa była ograniczona, wszystko musiało znaleźć się na właściwym miejscu.
Program musiał być innymi słowy optymalnie napisany. Dziś nie ma tego ograniczenia. Autorzy aplikacji pozwalają sobie na pewną niechlujność, czy niedbałość. Mają do dyspozycji więcej, niż mogą użyć, w związku z czym nie zaprzątają sobie głowy optymalizacją. Wraz z rozwojem technologii elektronicznych, wzrasta też margines na popełnianie błędów. Dlatego coraz więcej programów komputerowych wymaga nieproporcjonalnie wysokich specyfikacji sprzętowych komputera. Jest to swego rodzaju błędne koło. Programy są złe, więc sprzęt musi być lepszy. A są złe, bo sprzęt jest coraz mocniejszy.
Wpływ wody
Wiedzę na temat elektroniki ludzie czerpią głównie z hollywoodzkich filmów. W filmach, jak wiemy, podkreśla się zabójcze połączenie elektroniki i wody. Setki kobiet umarły na ekranie z powodu tego, że ktoś wrzucił im do kąpieli toster....
Niepotrzebna technologia
Mark Twain – ojciec Tomka Sawyera – powiedział kiedyś, że cywilizacja polega na tworzeniu wciąż niepotrzebnych potrzeb. Cały czas usprawniamy życie, które wcale nie musi być usprawniane. O ile w czasach Twaina to podejście mogło dziwić,...
Wadliwe telefony
Moda na telefony komórkowe wciąż jest w naszym narodzie żywa. Liczne koncerny wprowadzają na rynek coraz to nowsze modele, a ludzie kupują średnio jeden aparat na dwa lata. Telefon już dawno stracił swoją podstawową wartość. Nie chodzi o...