Automatyczne sprzątanie
Zachwyt nad cybernetyką minął chyba bezpowrotnie.
W latach osiemdziesiątych młodzi chłopcy fascynowali się mechanicznym żółwiem opisanym w powieści Alfreda Szklarskiego, mimo że był on dość prymitywnym urządzeniem. Dziś elektronika tak spowszedniała, że nawet najbardziej zdumiewający wynalazek nie jest uważany za coś wartego uwagi. Ostatnimi czasy powstał odkurzacz, który sam sprząta. Nie trzeba przy nim nic robić, jedynie wstępnie zaprogramować. Działa dokładnie jak wyżej wspomniany żółw. Porusza się tylko tam, gdzie chce. Dba o to, żeby w żadnym momencie na ziemi nie było żadnego brudu. Jeździ i monitoruje podłogi za pomocą kamer. Nie jest to nawet sprzęt szczególnie kosztowny – praktycznie każdy może sobie na niego pozwolić. Niemniej na nikim nie robi to wrażenia. Nikogo nie interesuje fakt, iż stworzono prawdziwy elektroniczny byt. Świadomy swojej obecności, zdolny do samodzielnego realizowania stawianych przed nim celów. Cybernetyka w najlepszym wydaniu. Zwykły człowiek nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jak skomplikowany musi być elektroniczny mózg tego odkurzacza. Jak wiele informacji musi on przetworzyć. Być może chodzi o to, że sama idea automatycznego odkurzacza jest w pewien sposób banalna. Cybernetyczny żółw jest bardziej… dramatyczny. Odkurzacz jest z kolei zwykły. Mimo wszystko uważam, że gdyby Szklarski opisał trzydzieści lat temu samobieżny odkurzacz, odzew byłby równie wielki.
Telefon a zdrowie
Niegdyś było nie do pomyślenia, aby człowiek miał przy sobie telefon przez cały czas. Nie istniała technologia umożliwiająca miniaturyzację tych urządzeń. W latach dziewięćdziesiątych, kiedy pojawiły się pierwsze relatywnie tanie i małe...
Usłyszała po raz pierwszy
Medycyna nawet dziś nie kojarzy się z elektroniką. Wiemy zasadniczo, że istnieją jakieś urządzenia używane przez lekarzy, ale główny nacisk kładziemy jednak na aspekty medycyny związane z biochemią bądź biotechnologią. Lekarza kojarzymy...